sobota, 28 marca 2015

i całkiem już na bieżąco, jak to mi się fajnie nazwało: ametoagat, pierścionek wykonany z małego kawałka plastra agatu podbarwianego na różowo i małej bryłki surowego ametystu, dalej mamy bryłkę mlecznego kwarcu szlifowanego, piękny, lśniący na turkusowo labradoryt oraz śliczny, krystaliczny jak łza fasetowany cytryn, wszystkie pierścionki tradycyjnie w oprawie z ekologicznej cyny z miedzią, na regulowanej obrączce
i kolejne, tym razem już marcowe pierścionki, w kolejności agat w nieregularnej formie, podbarwiany na niebiesko, bryłka surowego kwarcu lodowego, plaster spękanego agatu ponownie, tym razem podbarwiany na różowo, pięknie widać strukturę warstw, dalej kaboszon różowego kwarcu w dosyć prostej odsłonie oraz syntetyczny, jednakże przez to wcale nie mniej ładny piasek pustyni, pięknie połyskujący w słońcu drobinkami złota, wszystkie pierścionki w oprawie z cyny bezołowiowej z dodatkiem miedzi, pokryte patyną, na regulowanej na docisk obrączce
i kilka pierścionków: pierwszy to krwawnik, lub bloodstone, w bardzo ciemnej zieleni z drobnymi plamkami żółci, poprzez pomarańcze, aż do ciemnej czerwieni, w bardzo prostej formie, kolejny pierścionek wykonany z kaboszonu spękanej ceramiki w wesołej, zielonej, wiosennej tonacji, dalej mamy serpentynit o ciekawej igiełkowej strukturze w tonacji szaro - białej i na zakończenie tego wrzutu pierścionek wykonany z trzech kulek agatu - mszystego, indiańskiego i Venice, wszystkie pierścionki w oprawie z cyny bezołowiowej z dodatkiem miedzi na regulowanej obrączce
znowu dłuuuga przerwa i znowu przed końcem miesiąca trochę uzupełnień jeszcze z lutego, na pierwszy ogień dwa wisiory, nieregularny farbowany na różowo plaster agatu w oprawie z cyny ekologicznej, na długim stalowym łańcuszku w kolorze srebra, miedzi, bądź mosiądzu, drugi w kolejności, to oprawiona w ciekawą formę bryłka surowego obsydianu śnieżnego, również w cynie bezołowiowej z dodatkiem miedzi, na takimże samym łańcuszku